Przyjemność jego towarzystwa
Filmfare kwiecień 1994
Roshmila Mukherjee
Ma własną tożsamość i nic wspólnego z showbiznesem.
Poznajcie Gauri Khan, która woli być projektantką mody niż
wejść do studia filmowego.
Akurat w tej chwili jest sama, jeśli nie liczyć jej psów,
Chewbaccy i małej kulki futra, Rebekki. I w tej chwili jest
rozdrażniona. Nie może znaleźć książki telefonicznej, a musi
zadzwonić do weterynarza. Miał przyjechać zaszczepić psy, a
ona martwi się, że się rozminęli. Na szczęście nie. Oddycha
z ulgą, włącza klimatyzację, proponuje herbatę/kawę/wodę
mineralną i nareszcie się odpręża. Zrzuca skórzane klapki,
zwija się w kłębek w głębokim fotelu i odrzuca do tyłu
długie włosy. Objawia się pani Shah Rukhowa Khan
* * *
Dwa lata temu przeprowadziłaś się do Bombaju. Czy wciąż
czujesz, że nie pasujesz do tego miejsca?
Początkowo nienawidziłam Bombaju. Tęskniłam za rodziną.
Nikogo tu nie znałam. Ale teraz, odpukać, jest lepiej.
Właściwie teraz dobrze się bawię.
Bratasz się ze światkiem filmowym?
Cóż, towarzyszę Shah Rukhowi na premierach i niektórych
imprezach, ale to wszystko. Nie wchodzimy w zażyłe kontakty
z jego producentami i reżyserami. Mamy własną grupę
przyjaciół, jak Dianne i Chikki (brat Chunky'ego Pandeya),
najczęściej z nimi gdzieś wychodzimy. Nawet nie wiem, jaki
film Shah Rukh kręci teraz.
Jak sobie dajesz radę z jego nieregularnymi godzinami
pracy i długimi cyklami zdjęć poza domem?
Nie kręci zbyt wielu filmów, właściwie jest w domu już o 22.
Kiedy pracuje na drugą zmianę, wychodzi dopiero późnym
popołudniem. Niedziele są wolne od pracy. Co do zdjęć
wyjazdowych – nie znosi ich i zwykle nie podpisuje
kontraktów, które wymagają długich wyjazdów. Byłam z nim w
Szwajcarii. I na Mauritiusie, dokąd zabrałam też Dianne...
świetnie się bawiłyśmy. Najdłużej poza domem kręcił „Karan
Arjun”, to był 40 – dniowy blok zdjęciowy w Alvar. Od samego
początku nie chciał kręcić tego filmu. Pojechałam w tym
czasie do Delhi, a potem wpadłam do niego z moją rodziną na
jakieś 4 dni. Nudziłam się, nie jestem typem, który siedzi w
pokoju hotelowym oglądając telewizję całymi dniami.
I tak naprawdę nie interesuję się filmami. Nigdy w domu nie
rozmawiamy o jego pracy. Jeśli w domu Shah Rukh siada przed
telewizorem, żeby obejrzeć jakiś film w hindi, mam ochotę
wyrzucić odbiornik. Gdyby przyniósł do domu scenariusz,
wyrzuciłabym go przez okno. Ma na to dość czasu na planie.
Czasami wpadają do nas producenci, najczęściej, kiedy mnie
nie ma. Myślę, że będą przychodzić częściej, kiedy Shah Rukh
uruchomi swoje biuro w pokoju od frontu. To Shah Rukh należy
do świata filmów, nie ja.
Ale projektujesz jego kostiumy.
Tak. To jedyne chwile, w których rozmawiamy o jego pracy. On
ma bardzo zdecydowaną wizję, jak chce wyglądać, więc
właściwie większość zasług za jego wygląd należy do niego.
Projektowałam jego kostiumy od samego początku. To jest coś,
na czym się znam. Mój ojciec pracuje w firmie eksportowej,
często pomagałam mu w jego butikach. Zrobiłam kurs
projektowania strojów na NIFTD (National Institute Of
Fashion Technology, Delhi – przypisek tłumacza). Mam zamiar
w ciągu jakiegoś pół roku otworzyć własny butik, projektować
stroje. Chcę też spróbować sprzedawać obrazy, antyki i
bibeloty.
A co z byciem modelką?
Zrobiłam parę sesji z Dianne, kiedy przyjechałam do Bombaju.
Szybko się znudziłam. To nie moja działka.
Nigdy nie myślałaś o graniu w filmach?
Nigdy, przenigdy. To jest najgorszy zawód na świecie. Nie ma
tak dobrej oferty, żeby mnie skusiła. Chyba nigdy nie
przeczytałam żadnego magazynu filmowego, kiedy jeszcze
mieszkałam w Delhi. Od czasu do czasu oglądaliśmy jakiś
film, ale to było wszystko.
Więc pewnie byłaś zła, kiedy Shah Rukh zdecydował się
występować w filmach?
To nie była decyzja jednej chwili. Grał wcześniej w teatrze,
potem przeszedł do telewizji. Później zmarła jego matka,
myślę, że chciał wtedy uciec i dlatego wyjechał do Bombaju.
Dostał kilka dobrych ofert, ale uparł się, że wejdzie w to
na dobre pod warunkiem, że go poślubię. Był przerażony tym,
że magazyny będą łączyć go z partnerkami z planu, ja będę
czytać te śmieci i nie wyjdę za niego nigdy. I miał rację.
Ale w ten sposób wydawał wszystko, co zarobił, na podróże
tam i z powrotem, zdecydowałam więc, że możemy równie dobrze
skoczyć na głęboką wodę. Mimo, że chodziliśmy ze sobą przez
osiem lat, to miałam 22 lata, kiedy braliśmy ślub. Gdyby nie
jego filmy, pewnie pobralibyśmy się później.
Jak rodzice przyjęli twoją decyzję wyjścia za niego?
To nie był mężczyzna, którego wybraliby dla mnie. Jesteśmy
ortodoksyjnymi hinduistami, a Shah Rukh jest muzułmaninem.
Co gorsza, chciał grać w filmach, a to bardzo niepewny los.
Uważali, ze jestem naiwna, że on mnie oszukuje. W końcu
jednak ochłonęli. Mieliśmy wielkie wesele. Były bębny,
henna, śpiewy i tańce i przyjęcia przez dziesięć dni. Shah
Rukh nie wierzy w rytuały i obrządek. Ja także nie
przestrzegam rytuałów, ale wierzę w Boga, siłę najwyższą.
Jego matka także nie byłą osobą ortodoksyjną i dewocyjną.
Była otwarta, mówiła wprost, co myśli i miała świetne
relacje z dziećmi.
Jaka jest jego siostra?
Shehnaz jest introwertyczką. Była bardzo związana z
rodzicami; po ich śmierci zamknęła się w sobie. Większość
czasu spędza we własnym pokoju. Nie jest osobą, która
wtrącałaby się do czegokolwiek, więc łatwo mi jest się z nią
dogadać.
A jak się układają stosunki Shah Rukha z twoim bratem?
Od samego początku Vikrant go nienawidził. To jest bardzo
spokojny, wyluzowany chłopak, ale ile razy widział Shah
Rukha, robiło mu się czerwono przed oczami. Jest bardzo
zaborczy w stosunku do mnie i miał śmierć w oczach za każdym
razem, kiedy przyłapywał Shah Rukh na gapieniu się na mnie.
Wrzeszczał „Stłukę cię na miazgę, załatwię cię.” Jest ode
mnie straszy tylko o półtora roku, więc jego pogróżki
musiały irytować Shah Rukha do bólu, ale ponieważ był moim
bratem, Shah Rukh kiwał tylko głową i mówił, „Jasne, jasne,
co tylko zechcesz”.
Kiedy poznałam Shah Rukha, byłam w dziewiątej klasie, a on w
dwunastej (proszę sobie to przeliczyć na nasze, ja się nie
znam – przypsek tłumacza). Vikrant poznał swoją dziewczynę o
miesiąc później, w tym samym roku. On sobie chodził na
randki ze swoją dziewczyną, a mnie nie było wolno nawet
lubić Shah Rukha! Zaakceptowanie go zajęło mu cztery lata.
Ale już na naszym ślubie Vikrant świetnie się bawił. Chodził
ze swoją dziewczyną przez dziewięć lat i pobrali się w rok
po nas, w tym samym miesiącu, październiku.
Podobno na rok rozstałaś się z Shah Rukhiem. Czy to
Vikrant był powodem?
Ach, to było na początku, kiedy moja rodzina jeszcze nie
doszła do siebie po wiadomości, że on jest muzułmaninem. Nie
chciałam ich ranić, więc zerwałam z Shah Rukhiem. Stawał się
zresztą bardzo zaborczy, a ja jestem niezależna, potrzebuję
oddechu. Przy Shah Rukhu zaczynałam się dusić. Napięcie
między nami było tak wielkie, że zdecydowałam, że nie ma
sensu tego ciągnąć.
Ale Shah Rukh jest bardzo zdeterminowany, zdobywa wszystko,
czego chce. A chciał mnie. Pamiętam, że zaraz po naszym
zerwaniu wyjechałam z przyjaciółmi do Bombaju. Spędziliśmy
świetny tydzień na zakupach i przyjęciach. Ostatniego dnia,
kiedy mieliśmy już wracać do Delhi, wyjrzałam przez okno, a
on tam był, stał pod naszym domem. Przyjaciele mówili mi, że
będę głupia, jeśli pozwolę takiemu chłopakowi odejść, że on
tak bardzo mnie kocha. Ale w tamtej chwili nienawidziłam go
za to, że przyjechał za mną z Delhi.
On zawsze bardzo otwarcie mówi o swojej miłości do
ciebie. Czułaś się kiedyś zażenowana z tego powodu?
Nie, czemu miałabym się tego wstydzić? Mężowie kochają swoje
żony, jedyna różnica jest taka, że Shah Rukh, mimo że
pracuje w showbiznesie, nie wygłupia się. Trudno jest
uwierzyć, że ten mężczyzna nie opowiada o kobietach i
seksie, mówi tylko o swojej żonie. Nawet moi rodzice są
poruszeni tym, że nawet teraz, kiedy jest taką wielką
gwiazdą, ciągle troszczy się o mnie tak samo czule, tak
pięknie. Oni wiedzą, ze to nie jest na pokaz, ale inni nie
wierzą mu, kiedy mówi, że kocha mnie. Kiedy czasopisma
rozpisywały się o nim i o Deepie Sahi zamkniętych razem w
pokoju, Shah Rukh poszedł do ich biura z bronią, porozbijał
biurka i głowy.
Czy zareagował tak gwałtownie, bo ty byłaś zdenerwowana?
Ja w ogóle na to nie zareagowałam. Wiedziałam, że to
nieprawda. Deepa jest zakochana w swoim mężu. Nie
powiedziałam ani słowa. Ale Shah Rukh czyta we mnie jak w
otwartej książce. Nie chciał, żebym płakała z powodu czegoś,
co było tylko wytworem czyjejś wyobraźni. Ta sprawa go
naprawdę rozwścieczyła. Nie mógł spać przez trzy noce.
Jak sobie z nim radzisz, kiedy wpada w furię?
Tylko raz przy mnie wyszedł z siebie, było to na przyjęciu u
Subhasha Ghai. Nie lubię, kiedy reaguje gwałtownie, nawet
jeśli była to wina tego drugiego mężczyzny. Próbowałam go
błagać, jakoś go odciągnąć na bok. Generalnie on jest bardzo
spokojnym człowiekiem, zapala się tylko, kiedy ktoś
pogłaszcze go pod włos. Zwykle to ja krzyczę i wrzeszczę....
Bo Shah Rukh jest takim bałaganiarzem. Rozrzuca swoje rzeczy
po całym pokoju, bierze psy do łóżka, a dla mnie to dość,
żeby wyjść z siebie. Staram się być sroga, ale nic to nie
daje.
Nawet nasza służąca nie traktuje mnie poważnie. Ostatnio
jacyś ludzie zaczęli ja przesłuchiwać, „Pani, jaka jest?
Krzyczy, co?” Osłupiała. „Jest bardzo dobra, nigdy na mnie
nie wrzeszczy". To nieprawda. Jeśli będzie źle
pracować, zwolnię ja. Umiem świetnie prowadzić dom, ale
jestem kiepską kucharką. Nie znoszę gotowania, ale umiem
przyrządzić kilka prostych indyjskich dań.
Czemu Shah Rukh nie robi sobie sesji fotograficznych z
partnerkami z planu?
Nie znosi się fotografować, nawet sam. Uważa to za stratę
czasu. Poza tym, jeśli magazyny chcą napisać coś o nim i
jego partnerce, nie muszą go ściągać do robienia sesji
fotograficznej. Zawsze mogą wziąć fotosy z filmu. Do
artykułu o tym, że on i Juhi mają romans, użyli fotosu z „Darr”.
A on poszedł i zdemolował im biuro.
Zaczęłam się teraz przyzwyczajać do tych historii. Wierzę
Shah Rukhowi i przyjaźnię się z większością jego partnerek.
Spędziłyśmy 10 kapitalnych dni w Londynie z Kajol, ciocią
Tanują (mamą Kajol) i Shilpą (Shetty). Obejrzałyśmy
wszystkie przedstawienia w mieście, robiłyśmy zakupy...
Prędzej umrę, niż będę go podejrzewać o romans.
A co z fankami, które wzdychają do niego? Czy one cię
denerwują?
O dziwo, nie. Shah Rukh ma wiele telefonów od kobiet, a one
często chcą rozmawiać ze mną, kiedy jego nie ma. Połowa jego
maili od fanów jakoś odnosi się do mnie. Myślę, że
zaakceptowali mnie jako część jego życia, bo on mówi o mnie
tak często.
Czyli nie było nikogo, kto by cię zwymyślał, albo coś
bredził?
No cóż, nie odsłuchuję wszystkich wiadomości pozostawionych
na automatycznej sekretarce. Ale tak, kiedyś, kiedy byliśmy
w Stanach z koncertem, spotkaliśmy jednego z jego
najbardziej szalonych fanów. Ten facet dzwonił do nas z
5.000 razy dziennie, nie ma w tym przesady. Shah Rukh
spotkał się z nim raz, ale ewidentnie to mu nie wystarczyło.
Chciał, żeby Shah Rukh przyszedł do niego do domu i spotkał
się z rodziną. Próbowaliśmy mu wytłumaczyć, że to
niemożliwe, ale nie dawał się zbyć. Któregoś dnia w końcu go
zrugałam, a on wybuchnął. Przeklinał mnie, a ja się tylko
śmiałam. Kiedy wróciliśmy do domu, zdobył nasz numer i dalej
dzwonił, żeby przeprosić. Nadal czasami dzwoni, ale teraz
chce rozmawiać tylko ze mną.
Czy sukces zmienił Shah Rukha?
Ja znam tylko mojego męża, nie gwiazdora. Dzień, w którym
zacznę patrzeć na niego jak na gwiazdę, będzie końcem
naszego małżeństwa. Cieszę się z jego sukcesu. Ale ja zawsze
wiedziałam, że jemu się powiedzie. Shah Rukh jest zdobywcą.
Zdobywa dziewięćdziesiąt dziewięć procent tego, czego chce.
Ile razy myślę o pewności siebie, mam na myśli Shah Rukha. A
ponieważ on zawsze był pewien, że odniesie sukces, nie
uderzył mu on do głowy.
Co byłoby, gdyby jego filmy zaczęły robić klapę? Zniósłby
porażkę?
Myślę, ze on już doświadczył największej porażki swego
życia, tego, że nie mógł zapobiec śmierci matki. Jakaś część
jego umarła razem z nią. Nic nie będzie już boleśniejsze.
Nigdy też nie będzie już człowiekiem w pełni szczęśliwym. A
co do jego filmów – myślę, że czułby się bardzo kiepsko,
gdyby film, nad którym bardzo pracował, poniósł klęskę. Ale
on też zawsze wie, kiedy film nie jest dobrze zrobiony. Nie
porusza go specjalnie, kiedy pada film taki jak „King Uncle”,
przy którym nie miał wiele do roboty. Dla jego dobra mam
nadzieję, że nie straci szacunku swoich fanów i że jego
filmy będą dobrze przyjmowane. Jego praca interesuje mnie
tylko w takim aspekcie.
Czy podobają ci się filmy, które dotąd nakręcił?
Podoba mi się to, nad czym teraz pracuje. Film jest bardziej
stylowy, mniej irytujący. Chwała Bogu nie każą mu tańczyć
tych wszystkich zwariowanych tańców, bez których nie ma
teraz filmu. Podobno masowa publiczność je uwielbia, ale „Baazigar”
nie miał piosenek z byle jakimi tekstami i i obscenicznymi
gestami, a mimo to był wielkim hitem. Bardzo podoba mi się „Baazigar”,
„Darr” i „Kabhi Haan Kabhi Naa”.
Mówi się, że Baazigar, w którym zrzuca dziewczynę z dachu
nie może być dobrym wzorem dla dzieci.
Ludzie, którzy tak uważają, nie powinni pokazywać dzieciom
tego filmu. W ogóle uważam, że dzieci nie powinny oglądać
zbyt dużo filmów, ale niestety one siedzą przed ekranem cały
czas.
Kiedy planujecie powiększyć rodzinę?
Kiedy poczuję, że jestem do tego gotowa. Może za jakieś dwa
lata.
Błyskawiczny sukces Shah Rukha musiał przysporzyć mu
wielu wrogów.
Kiedy odnosisz sukces, niektórzy koledzy z branży czują się
zazdrośni i zaczynają cię nie znosić. Tak się dzieje, to
nieuniknione.
Nie pasujesz do wizerunku typowej żony gwiazdora,
nakrytej welonem, której czas mija na przyjęciach i
kupowaniu diamentów.
Ale ja nie jestem tylko żoną, jestem przede wszystkim istotą
ludzką. Nie rozumiem, czemu miałabym się dostosowywać do
jakichś schematów. Jeśli chcą mieć Shah Rukha, muszą z nim
rozmawiać jeden na jednego, jego życie osobiste nie ma nic
wspólnego z zawodowym. Wiem, że dziwią się mojej rezerwie,
mojemu stylowi ubierania się. Ale dajcie spokój, mam 24
lata! Wyszłam za mąż mając 22, w tym wieku żadna dziewczyna
nie owija się w sari. Może kiedy będę miała 30, zacznę je
nosić, a może nie. Ludzi denerwuje nawet to, że chodzę na
lekcje tańca do Shiamaka Davara. Już widzę jak myślą, „Jak
żona Shah Rukha Khana może chodzić na zajęcia do Shiamaka?
Co ona tam niby robi?”. To proste. Jego tancerze są bardzo
sprawni, mają fenomenalne ciała. Ja też chcę mieć ładne
ciało. Nie jestem zbyt dobrą tancerką, jestem tak naprawdę
najgorsza w grupie, ale chodzę tam co wieczór jak do
świątyni.
Chodzicie też często do dyskoteki?
Kiedyś chodziliśmy, teraz już nie. Po roku kupiliśmy sobie w
końcu własny dom i teraz ja nie lubię go opuszczać. W
przeciwieństwie do wielu nudnych mężów, Shah Rukh jest
świetnym towarzyszem. Mogę rozmawiać z nim godzinami. Ciągle
jest w ruchu. Biega za psami, gra w gry video, robi głupie
rzeczy, gada na okrągło. Czasami jest jak dzieciak. I jest
pełen niespodzianek.
Na moje urodziny zawsze organizuje jakieś
przyjęcia-niespodzianki, zasypuje mnie prezentami i
słodyczami. Ostatnio, na rocznicę ślubu, zaskoczył mnie
złotą bransoletką. Schował ją w samochodzie i z wybiciem
północy nagle wybiegł, wrócił z ślicznie zapakowaną
paczuszką i wręczył mi z wieloma ceregielami i w wielkim
stylu w samym środku przyjęcia.
Tłumaczenie: Mowilka
© Tekst chroniony prawem autorskim.
Wykorzystanie i publikacja w całości lub we fragmentach jedynie za zgodą serwisu.
Więcej informacji w dziale "strona"