|
w skrócie
autobiografia
wywiady
artykuły
przemówienia
o filmach
Still Reading Khan
mapa wspomnień
co lubi SRK ?
nagrody
inni o SRK
|
Tylko bicie serca
Przyjaciele Shah Rukha mówią wszystko.
Autor: Purnima Lamchhane
CineBlitz, listopad 2000
Od
czasu do czasu pojawia się ktoś, kto pokazuje nam, czym jest
prawdziwy sukces. I Shah Rukh jest taką właśnie osobą.
Opuszczał Delhi mając 50 rupii w kieszeni. Towarzyszył im
kapitał jego ambicji, pewności siebie i gotowości do
ciężkiej pracy. Dziś jego historia jest jedną z największych
opowieści o sukcesie w Bollywood.
Ale wznosimy dziś toast nie za Shah Rukha supergwiazdora,
ale raczej za Shah Rukha, człowieka, za zwykłego faceta,
któremu uało się zdobyć sławę, fortunę, a przede wszystkim
ludzką życzliwość - i przyjaciół.
Piątka spośród tych najbliższych, Farah Khan, Karan Johar,
Aziz Mirza, Vivek Vasvani i Shashilal Nair dzieli się z nami
rozgrzewającymi serce anegdotami o człowieku, którego
kochają kochać.
„Znam Shah Rukha od kiedy rozpoczęłam karierę” wspomina z
czułością Farah.” Spotkaliśmy się na planie „Kabhi Haan
Kabhi Naa i natychmiast nawiązało się między nami
porozumienie. Był najpogodniejszą osobą na planie. A to nie
byle co, zanim go spotkałam, uważałam go za aroganckiego i
niemiłego człowieka, bo ludzie mnie już przed nim
ostrzegali. Ale ku mojemu zdumieniu, okazał taki kochany,
taki miły. Ponieważ „Kabhie Haan...” był moim drugim filmem,
a nie było pieniędzy na asystentów czy tancerzy, Shah Rukh
dosłownie został moim asystentem. Byłam wtedy straszną
choleryczką i wrzeszczałam na wszystkich, ale Shah Rukh
pojawiał się gdzieś za mną, obejmował mnie i uspokajał.
Pamiętam też, że do udziału w jednej z piosenek namówili
mieszkańców Goa, którzy nie mówili w hindi. Dostawałm szału,
bo mieliśmy dwa dni na dokończenie piosenki, a oni wciąż nie
znali słów. Załamana, z furią zeszłam z planu, a kiedy
wróciłam, ku mojemu zdumieniu, zobaczyłam Shah Rukha
uczącego ich mówić „Chalo bhi ji hua, jaane do...”. Byłam
wzruszona.”
„Była też taka scena, podczas której dwóch gości, statystów,
miało wyskoczyć z łodzi w tej samej chwili. Ponieważ nie
było tancerzy, wzięliśmy dwóch pomocników operatora i
ubraliśmy ich w kostiumy. Ale okazało się, że nie mają
kompletnie wyczucia czasu. Doprowadzali mnie do szału. Więc
Shah Rukh położył się w łodzi i kazał tym gościom dosłownie
usiąść na sobie. W odpowiedniej chwili szczypał ich w tyłki,
żeby zerwali się na czas! Od tamtego czasu zostaliśmy
przyjaciółmi.”
„Jeśli ktoś powie przy mnie coś złego o nim, zabiję go! Od
tamtego czasu jesteśmy towarzystwem wzajemnej adoracji.
Uwielbiam go. Wiem, że jest ode mnie młodszy o pół roku, ale
dla mnie jest jak starszy brat, którego nie mam. Ilekroć
potrzebuję rady albo ramienia do wypłakania sie, albo kogoś,
żeby ze mną pogadał, wiem, ze na Shah Rukha zawsze mogę
liczyć.” Kiedy ona mówi, czuję wszystkie te ciepłe uczucia,
jakie ma dla Shah Rukha. To samo deklaruje Vivek... (Vivek
Vasvani bardzo pomógł Shah Rukhowi w karierze. To on
wprowadził go w środowisko bollywoodzkie, kiedy ten
przyjechał do Bombaju, ale grywał tylko w serialach
telewizyjnych. Pisze o tym Anupama Chopra w KoB. To Vivek
produkuje nieszczęsny „Dulha Mila Gaya”, na planie którego
Shah Rukh nabawił się obecnej kontuzji... Znacie go? To ten
śmieszny pan, któremu Max Diaz dosłownie wyjął z rąk Rose
Anne w „Josh” – przypisek tłumacza) „Początkowo Shah Rukh nie był
zbyt skłonny żeby grać w filmach. Ciągle go do tego
namawiałem i naciskałem, a on wciąż się wykręcał, 'Nie chcę
kręcić filmów, bo Gauri niezbyt się to podoba.' Zgodził się
tylko wystąpić w 'Mayi Memsaab' Ketana Mehty. Ale po śmierci
matki, pewnego dnia, o piątej rano, stanął u moich drzwi z
dwiema torbami w ręku. Pierwszymi słowami były: „Róbmy
filmy!” Tak narodził sie „Raju Ban Gaya Gentleman”.
„Shah Rukh łatwo wpada w entuzjazm i jest bardzo
energetyczny,” mówi Vivek pobłażliwie.” Jest też świetnie
wykształcony. Ma MA (Master of Arts, tytuł akademicki –
przypisek tłumacza) z literatury. Opuścił college, bo nie miał on
mu już nic do zaoferowania. W college był gwiazdą lekkiej
atletyki, a także koszykówki i piłki nożnej. Sam opiekował
się siostrą i matką. Dziś ma Gauri i dwoje dzieci, wielką
posiadłość i Dreamz Unlimited, a wszystko to nadal utrzymuje
sam. Zawsze podziwiałem jego pewnośc siebie. Zawsze
powtarzał, 'Będę największą gwiazdą, jaką ten kraj
iedykolwiek znał' i tak się stało”
„Po tym, jak odniósł ten oszałamiający sukces, stał się
pokorniejszy,” zdradza Farah. „Jego postawa to 'Bóg dał mi
tak wiele, powinienem być za to wdzięczny.” Wcześniej miał
butę i arogancję, jaką powinna cechować się gwiazda. Ale
teraz jest pokornieszy, serdeczniejszy. Podczas ostatnich
zdjęć, jeden z tancerzy miał wypadek. Shah Rukh natychmiast
dał mu 50.000 rupii, zabrał go do szpitala Nanavati i był
tam z nim. Mało kto o tym wie, bo on tego nie rozgłasza, a
to się przecież dzieje prawie codziennie. Znam tylu
statystów, których matkom Shah Rukh opłacił operację kolana,
u najlepszych lekarzy, tych, u których sam się leczy!”
„Pewnego dnia podszedł do niego młody chłopak i dosłownie
padł mu do stóp. Miałam minę pod tytułem, „Shah Rukh, co to
niby miało być?” Nic mi nie powiedział, ale póżniej
dowiedziałam się, że Shah Rukh zapłacił za operację jego
matki. To dla mnie niesamowite, jak hojny jest, jak wielkie
ma serce. Jest jedną z najmilszych osób w branży,
przynajmniej według mnie”
„Shah Rukh ma wielkie serce, największe, jakie znam” dodaje
Shashilal (Shashilal Nair , reżyser, między innymi „One 2
Kaa 4” – przypisek tłumacza), rozkładając ręce, żeby podkreślić
swoje słowa. „Byłabyś zdumiona, gdybyś wiedziała, że od lat
wysyła ciężarówki zabawek i ubrań do różnych sierocińców, bo
nikt o tym nie wie. To ludzka strona jego natury. Nie robi
tego, żeby sobie zrobić zdjęcie z podpisem „Tak, działam
charytatywnie”. Ma otwarte konto w szpitalu Nanavati (a
wiesz, jakie to kosztowne) dla każdego potrzebującego z
branży. A myślicie, że w jaki sposób w ciągu 10 wyrósł tak
bardzo w branży? Stał się wielki, bo ma wielkie serce. I
próbuje to trzymać w tajemnicy. Jego prawa ręka nie wie, co
robi lewa.”
”A inną uderzającą rzeczą jest jego podejście do
producentów.” Shashi mówi dalej. „Producenci są zaszokowani,
kiedy stykają się z nim po raz pierwszy, bo on nigdy nie
bierze pieniędzy, kiedy podpisuje kontrakt. Podczas, gdy
inne gwiazdy stawiają warunek 'najpierw kasa', on mówi,
"Jeżeli film zarobi, wtedy mi zapłacisz. Teraz ich nie chcę.
Wezmę zapłatę, kiedy będę robił dubbing, zamiast gaży za
film. Zapłać ekipie, innym aktorom, zapłać reszcie, ja i tak
mam dużo!" Pomyśl, że wiele gwiazd nie przyjdzie nawet na
plan, póki im się nie zapłaci. On wyznaje filozofię,
"Nakręcę reklamówkę Pepsi, lub jakąś inną, zatańczę na
jakimś pokazie i zarobię, po co mam obciążać producenta?" Farah wyjaśnia, „Nie sądzę, żeby Shah Rukh kiedykolwiek
myślał lub zachowywał się jak gwiazda. „Kiedy kręciliśmy 'Dil
Se', mieszkaliśmy w okropnych warunkach, w rządowym hotelu.
A Shah Rukh w dodatku oddał swój pokój Manishy Koirali, a
sam spał w hallu, razem ze swoim chłopcem na posyłki. Nie
wpadał w histerię w rodzaju, "Jestem gwiazdą i mam
przywileje". Nigdy nie widziałam, żeby się czegoś domagał.
Nawet jeśli nie mogliśmy mu dostarczyć tego, czego chciał,
prosił na boku swoją własną produkcję, żeby mu to
zorganizowała i sam za to płacił. Chyba nie zapłacono mu za
połowę filmów, które nakręcił! On po prostu chce pracować i
widzieć, że praca została dobrze wykonana.”
Shashi mówi z zachwytem na twarzy, „Zwykle dowiadujemy się
po czasie, że coś go boli. Nie domaga się współczucia, jak
niektórzy artyści, którzy robią wiele wrzawy i płaczą, żeby
ich wszyscy żałowali.” „Jest jedynym aktorem, który potrafi
znieść ogromny ból.” Aziz rozwija ten temat. „Kręciliśmy
kiedyś w dotkliwym upale. Wszyscy siedzieli w cieniu, a
scena wymagała, żeby on biegał w słońcu. Biegał w dojmującym
żarze bez słowa protestu, choć po każdej powtórce lekko
utykał. W końcu, kiedy zdjęcia się skończyły i zbadano jego
nogę, okazało się, że kostkę ma połamaną w 26 miejscach.
Wyobraź sobie, jak to musiało boleć! Innym razem miał
wystąpić w jakiejś scenie przebrany za dziewczynę.
Udrapowali coś na nim. Robił ujęcie za ujęciem, choć
widzieliśmy, że się wciąż drapie. Kiedy tylko ogłoszono
koniec zdjęć, zauważyłem, że ciało ma pokryte ropnymi
bąblami. Ale nie powiedział ani słowa skargi.” To mówi wiele
o jego oddaniu pracy, choć nie tylko jego dokonania zawodowe
sprawiają, że jest tak popularny.
„Jest bardzo hojny dla ludzi, którzy z nim pracują,” wyznaje
Vivek. „Ma szeroki gest. Jest normalnym człowiekiem. Czasami
jest niecierpliwy i trudno z nim wytrzymać, ale to dlatego,
że pozostaje pod olbrzymią presją. Na plan przychodzą setki
ludzi, tylko po to, żeby się z nim spotkać. Jednak znosi
skutki swojego sukcesu z łatwością. Kocha Gauri. Od kiedy
tylko go znam, jego życie rozpoczyna się, kiedy Gauri się
budzi, a zamiera, kiedy ona śpi. Gauri jest dla niego
wszystkim. To dla niej wszystkiego dokonał. Zawsze
powtarzał, 'Przywiozłem Gauri z Delhi. Poślubiłem bogatą
dziewczynę (jej rodzina ma dom w Delhi), chcę dać jej
wszystko, do czego przywykła'.
Czapki z głów przed człowiekiem, którego związek pozostał
nienaruszony, który tak dumnie obnosi swą miłość do żony,
kocha swoje dzieci i jest lojalnym przyjacielem.
„Shah Rukh jest bardzo prorodzinny,” zdradza Aziz. „Jest
bardzo przywiązany do swojej rodziny, siostry, żony i
dzieci. Czuje się bardzo odpowiedzialny za nich wszystkich,
a biorąc pod uwagę, że tę odpowiedzialność podjął w tak
młodym wieku, jest to fenomenalne. Miał 24-25 lat, kiedy,
niestety, zmarła jego matka. To jest godne podziwu, że po
jej śmierci przejął odpowiedzialność za całą rodzinę. Bardzo
zwraca uwagę na innych ludzi i jest opiekuńczy, zwłaszcza w
stosunku do tych, na których mu zależy. Oprócz członków
swojej rodziny, jest tak samo troskliwy w stosunku do Juhi i
mnie, bo czuje się z nami bardzo związany. Czasami wydaje mi
się, że to bardziej on jest ojcem dla mnie, niż ja dla niego
(Aziz Mirza sprowadził Shahrukha do Bombaju po tym, jak dał
sie on zauważyć w serialu „Fauji”. Dał mu pracę w
produkcjach telewizyjnych swojej firmy „Iskra”, m.im „Circus”,
a także użyczył mieszkania. On i żona byli zastępczymi
rodzicami dla młodego aktora, a ich syn się z nim
przyjaźnił. Aziz reżyserował filmy Shahrukha, RBGG, „Yes
Boss”, PBDHH i „Chalte Chalte”, jest wraz z Juhi Chawlą jego
partnerem biznesowym - przypisek tłumacza).
Pomimo wielu przeciwności, osiągnął w życiu bardzo wiele.
Jednym z jego największych zahamowań jest to, że choć jest
wielką gwiazdą, jest wyjątkowo nieśmiały. Sprawia ważenie,
ze panuje nad wszystkim, a prawda jest taka, że jest bardzo
wstydliwy, szczególnie w obecności dziewczyn!”
„Uważam go za najlepszego ojca,” przerywa Farah z
entuzjazmem. „Jest naprawdę świetny. Nie popada w paranoję,
a syna traktuje jak przyjaciela. I bardzo go cieszy rola
ojca. Przychodzisz na imprezę do jego domu, a tam Shahrukh
na czworakach bawi się z Aryanem i ty po prostu mu
odpuszczasz... Jest łagodniejszy, spokojniejszy, ale tak się
zdarza. Ma już dwoje dzieci. Ma przepiękny dom i świetnie
sobie z wszystkim radzi. Jedyna zmiana jaka w nim zaszła, to
taka podstawowa równowaga umysłowa i osobista.” „Jego syn
uważa tatę za supermana,” chichocze Shashi. „Ale trudno się
dziecku dziwić. Kiedy włącza telewizję, widzi tam ojca,
kiedy jedzie do szkoły, wzdłuż całej drogi ma bannery z jego
filmów, a gdziekolwiek tato się pojawi, ludzie wrzeszczą
histerycznie, 'Shah Rukh, Shah Rukh!' Gauri i on są razem,
od czasów, kiedy jeszcze nikt o nim nie słyszał, aż do dziś.
Skoro jest tak kochający w stosunku do ludzi z zewnątrz,
pomyśl, jaki musi być dla żony!”
„Jest fantastycznym ojcem,” zgadza się Karan. „Widzisz to
choćby po reakcji jego dzieci. Dla nich z jednej strony jest
świat, a z drugiej – ich tato. Dla Aryana ojciec jest całym
światem. Shah Rukh i Gauri są naprawdę idealną parą.
Uwielbiam ich wzajemne relacje. Uwielbiam normalność, jaka
między nimi panuje. Uwielbiam tę przestrzeń, którą sobie
nawzajem dają, a najbardziej to, jak się wzajemnie
wspierają. Szczerze uważam ich za idealną rodzinę.” Karan
zachwyca się dalej, „Najlepsza w nim jest dobroć jego serca,
współczucie, jego miłość. Uważam go za najpiękniejszą istotę
ludzką, jaką kiedykolwiek poznałem. Mój ojciec pracował z
wieloma ludźmi, jest w branży od 40 lat, a jedyną osobą,
której nigdy nie zapomni, ze względu na to, jak dobry był
dla nas jako gwiazdor, jest Shah Rukh. To tylko dzięki Shah
Rukhowi „Duplicate” ujrzał światło dzienne. Wszyscy inni
odżegnywali się od robienia tego filmu. Ojciec nie nie
młodniał przecież, ale wciąż walczył o doprowadzenie tego
projektu do końca. Nigdy nie zapomnę, jak wielki był wkład
Shah Rukha i ile włożył wysiłku w to, żeby „Duplicate” w
końcu pojawił się w kinach. Pracował nad nim, jakby to był
jego własny film. Traktował nas, jakbyśmy byli jego własną
rodziną. A to nie jest coś, o czym mój ojciec i nasza
rodzina mogłaby kiedykolwiek zapomnieć. Widzimy, z jaką
miłością mój ojciec zawsze patrzy na Shah Rukha. Jako
rodzina rozumiemy, jaki on jest piękny, jak nas kocha, jak
żyje naszymi problemami.”
„Wielu ludzi lubi rozgłaszać, jakimi są filantropami,” Karan
uśmiecha się ironicznie. „Shah Rukh nie mówi czasem nawet
własnej żonie o tym, ile daje na dobroczynność. Zapytaj jego
personel, jakim jest człowiekiem. Jakie ma wielkie serce. On
uważa, że dobra materialne nie mają wielkiego znaczenia.
Najważnieszy jest spokój i szczęście. Nawet ci nie będę
mówił, kto czasami przychodzi do niego po pomoc, jakie sumy
on po prostu rozdaje, a najlepsze, że w żaden sposób nie
czerpie z tego profitów. Po prostu nie może znieśc widoku
czyjegoś nieszczęścia. Lubi, kiedy ludzie się śmieją.
Czasami ktoś mógłby powiedzieć, „Och, jest taki zamknięty w
sobie i zachowuje dystans” ale tak nie jest. To po prostu
nieśmiałość. Każdy, kto go zna powie ci, że to jeden z
najmilszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkał.” „Czuje
empatię z ludźmi.” Wtrąca Farah. „Nikogo nie osądza. Ja mogę
sobie wrzeszczeć i krzyczeć na kogoś, że nie robi czegoś jak
należy, a Shah Rukh wtedy mówi „Może ma zły dzień” i
sprawia, że czuję się winna, ze komuś zwróciłam uwagę.”
„Przy nim staję się lepszym człowiekiem, niż byłam
wcześniej. Będą blisko niego staję się cierpliwsza... No i
mam zawsze masę zabawy! Uwielbiam robić kawały, a
najczęściej – mnie. Ciągle kogos w coś wkręca, nie może
usiedzieć w spokoju!” „Nie zapomnę, jak mnie nabrał w
Norwegii,” wspomina Farah, rycząc ze śmiechu. „Twinkle, Shah
Rukh i ja poszliśmy do McDonalda na burgery, ale kiedy
próbowałam złożyć zamówienie, sprzedawca, ku mojej irytacji,
nie mógł zrozumieć, co mówię. Shah Rukh powiedział, że on po
prostu pyta, jak mam na imię. Powiedziałam więc sprzedawcy,
że jestem Farah Khan, ale on nadal patrzył na mnie baranim
wzrokiem. Byłam już okropnie zła i zaczęłam głośno literować
mu moje imię! Nagle popatrzyłam na Shah Rukha, śmiejącego
się po prostu wariacko. Ten gość pytał mnie, ile chcę
burgerów, a ja mu literowałam moje imię!” „Ma niesamowite
poczucie humoru.” potwierdza Aziz. „Lubię jego typ żartów,
choć czasami ludzie ich nie rozumieją. No i jest jednym z
tych wyjątkowych ludzi, którzy potrafią nabijać się z
siebie. W każdym filmie śmieje się ze swoich deformacji –
nosa, zębów, brwi, jąkania się. Umie żartować z samego
siebie, w przeciwieństwie do wielu innych.”
„Jest bardzo wrażliwy, ale nie daje po sobie poznać, co
czuje.” zdradza Aziz z lekką dezaprobatą. „Jeśli się go
zrani, nie przyznaje się do tego. Tłamsi to w sobie, a to
niedobrze. Nie wolno skrywać swoich uczuć, trzeba je czasem
ujawnić. Wiem, bo jestem podobny i mam dziś przez to
stargane nerwy. Nie chcę, żeby i on tego doświdczył.” „Shah
Rukh jest bardzo wrażliwym człowiekiem.” potwierdza Karan.
„Rani go każda negatywna uwaga na jego temat. Ale takie
doświadczenia traktuje jak naukę na przyszłość i potrafi
kontratakować, kiedy jest okazja. Pamięta wszystko, co
powiedziano na jego temat i, na szczęście dla niego, w
większości przypadków, zawsze będzie miał taką pozycję,
która pozwoli mu oddać z nawiązką tym, którzy go atakują.”
„Jego urok tkwi w tym, że nikt nie chce się od niego
oddalić.” wtrąca Shashi ciepło. „Nie było jeszcze sytuacji,
żeby ktoś wszedł z nim w kontakt i chciał zerwać stosunki na
zawsze (mam nadzieję, że i z Salmanem się dogadają -
przypisek tłumacza). Każdy próbuje zbliżyć się coraz bardziej i
bardziej. Ktokolwiek nawiąże kontakt z tym żywym srebrem,
nie opuszcza go już.” „On się powoli robi jak ten staruszek
w kinie, który widział już wszystko,” śmieje sie Farah.
„Nigdy nie widziałam, żeby był wzburzony czy zaaferowany.
Wie doskonale, ze wszystko mija... wie, że będzie miał hity
i że trafią się też flopy, ale nie można pozwolić, żeby to
cię dotykało! Jest bardzo pewien swoich umiejętności. Nie
spotkałam kogoś tak pewnego siebie i tak ambitnego jak Shah
Rukh. Jeśli coś robi, musi być w tym najlepszy. I tak jest w
każdym filmie, w każdym show, w którym bierze udział”
„Dziś Shah Rukh jest już na innym poziomie. To już coś
wiecej niż tylko granie w filmach. Ma co do siebie duże
plany,” wtrąca Farah. „Chce kupić sprzęt, założyć studio,
mieć wielki plan zdjęciowy, gdzie będzie można kręcić filmy.
Uważam to za fantastyczny pomysł, bo nikt inny nie zwraca
branży filmowej tego, co od niej dostał. Nikt inny nie
stwarza miejsc pracy i możliwości zatrudnienia dla innych.
On to robi i to jest świetne. Odniesie sukces czy nie, Bóg
daje mu siłę. Wiem, jak ciężko pracował na każdy element.
Tańczył na wszystkich show z myślą, 'Za ten pokaz kupię
kamerę, za ten sprzęt do mojego filmu'. Teraz chce kupić
helikopter z podwieszaną kamerą, więc działa tak, 'Jeszcze
dwa występy i już na to zarobię'. Ostatnio robi 30.000
rzeczy na raz. Założył to wielkie imperium... i rozwija je w
przeróżnych kierunkach.”
„I zasługuje na każdy kawałek swojego sukcesu,” oświadcza
lojalnie Shashi. „Jest wspaniałym facetem! Mieszkam o cztery
domy za nim. Widziałem tłumy zbierające się codziennie przed
jego domem po wsparcie. Wszystkim pomaga. Opowiem ci o
pewnym zdarzeniu, które rzuca więcej światła na to, jaki
jest. Shah Rukh, Mukul i ja wracaliśmy z planu „Trimurti” w
Kulu Manali. To był już ostatni dzień zdjęciowy, a Shah Rukh
miał się stawić na planie kolejnego filmu w Bombaju.
Niestety, na skutek obfitych opadów deszczu i śniegu, ziemia
się obsuwała. Powiedziałem, 'Zawróćmy', ale Shah Rukh miał w
głowie tylko to, że czekają na niego w Bombaju. I wiesz, co
zrobił? Kazał zatrzymać samochód, wysiadł, oparł się o mur i
zaczął własnymi rękami spychać kamienie i kawałki skał.
Oczyścił w ten sposób 10 takich osuwisk i dzięki niemu
dojechaliśmy na lotnisko. W ogóle się nie bał. Kamienie
ciągle spadały, ale dla niego liczyło się tylko to, że nie
może się spóźnić na plan. My byliśmy przerażeni, ale nie on.
Subash Ghai był przekonany, że nie przejedziemy. Ale Shah
Rukh miał w głowie tylko jedną mantrę, 'Dalej, ludzie,
ruszmy się. Ja przetrę drogę. Nie bójcie się'. Ta postawa do
dziś rzuca światło na jego charakter. Kiedy zakładał biuro,
wykupił caly budynek, zamiast jednego pomieszczenia, czy
piętra. Dla siebie kupił największy dom, niemal pałac w
Bandstand, ale to cały Shah Rukh...””
„Ten człowiek nie zapomniał także o prostych przyjemnościach
życia. Spytaj Vivka, a na pewno zacznie mamrotać... Chicken
makhanwala (kawałki kurczaka gotowane w sosie pomidorowym).
Żyje na stekach, chicken makhanwala, chipsach, Pepsi.
Papierosach Classic, kawie. Nie lubi wymyślnych smaków”,
choć cechą, jaka określa go najlepiej, jest jego szeroko
omawiana energia. „Shah Rukh nie musi sypiać, cierpi na
bezsenność,” oznajmia Karan. „Lubi siedzieć do późna,
gawędząc i pijąc 20 filiżanek kawy. My następnego dnia
wyglądamy jak z krzyża zdjęci, a on jest tak samo rześki jak
zawsze. To zabawne, ale za to kiedy zasypia, wygląda na
wyczerpanego.” Shashi zbiera to wszystko razem. „Ludzie
mówią o rywalizacji między Shah Rukhiem i Hrithikiem (pamietajmy,
mamy rok 2000! - przypisek tłumacza). Ale mało kto wie, że to
właśnie Shah Rukh zasugerował Rakeshowi Roshanowi, żeby ze
swojego syna zrobił bohatera filmowego. Wcześniej Hrithik
asystował ojcu i widywałem tego chłopca, jak stał pod
drzwiami Shah Rukha jak każdy inny asystent reżysera w
czasie kręcenia 'Koyla' czy 'King Uncle'. Ale Shah Rukh
zawsze wiedział, że Hrithik ma potencjał i miał rację. Shah
Rukh lubi wyzwania i ostatnia rzecz, o jaką można go
oskarżyć, to brak pewności siebie.”
Cóż, jedno jst pewne. Jeśli już nie co innego, to na pewno
to pośrednie spotkanie z prawdziwym Shah Rukhiem
przysporzyło mu jeszcze jedną życzliwą i fankę – mnie!
Tłumaczenie: Mowilka
© Tekst chroniony prawem autorskim.
Wykorzystanie i publikacja w całości lub we fragmentach jedynie za zgodą serwisu.
Więcej informacji w dziale "strona"
|