w skrócie

autobiografia

wywiady

artykuły

o filmach

Still Reading Khan

mapa wspomnień

co lubi SRK ?

nagrody

inni o SRK

 

Jestem skrępowany prowokacyjną seksualnością

Wywiad z Filmfare’a z września 2005 roku
Autor: Pooja Sharma


Czy wiecie, że Shah Rukh tak naprawdę się skręcał, kiedy wykonywał ruchy biodrami w „Kaal”? Ta i inne niespodzianki – w bezpośredniej rozmowie z królem filmowych hitów, Shah Rukhiem Khanem.

W ubiegłym roku zszedł z utartego szlaku w „Swades”, a w tym roku poszedł dalej tą drogą w „Paheli” – yyy, żaden z tych filmów nie podbił box-office’u. Jego wcześniejsza produkcja – „Asoka” (z udziałem Kareeny) też była ryzykownym przedsięwzięciem. Nie zwróciła się, ale to nie powstrzymało zdeterminowanego Shah Rukha przed zaangażowaniem się w inne projekty, dalekie od oczywistych.
Jest całkiem oczywiste, że SRK to aktor chcący odskoczyć od parametrów indyjskiego kina bez prowokowania ich. Mówi, że bardzo chce wyreżyserować ogromny film akcji, ale powstrzymuje się dlatego tylko, ponieważ ma przeczucie, że nie można tego zrobić, mając ograniczony budżet. Teraz więc będziemy musieli się zadowolić oglądaniem aktorstwa Króla Khana na ekranie, nie za kamerą.
Spotkajmy się z gwiazdą.

Jego „Paheli” było radykalnym odstępstwem od komercyjnego SRK. Co skłoniło go do wyprodukowania tak offowego filmu?
Mówi: „Nie nazwę go offowym, ale zdecydowanie różni się od formatu komercyjnego. „Paheli” to film bardzo artystyczny. Przypuszczam, że ludzie nadali mu takie określenie, ponieważ wyreżyserował go Amol Palekar. Tempo filmu jest dość odmienne od tego w filmach, które zazwyczaj robię, jak np. w „Main Hoon Na”. Realizowałem wizję reżysera i jestem dumny z „Paheli”. Zainteresowała mnie opowieść, możliwość jej przedstawienia i szansa pracy z panem Amolem, zdobywcą National Award. Kiedy pracuje się przy takich filmach, można zobaczyć kino z innej perspektywy. Ukończyliśmy film w czterdzieści siedem dni zamiast w czterdzieści, chciałem tego dotrzymać, inaczej wzrósłby budżet. Tyrałem od siódmej rano do drugiej nad ranem, i innych też do tego zmuszałem. Po raz pierwszy byłem częścią bardzo realistycznego, nowego rodzaju kina, i to było bardzo dobre doświadczenie”.

Były plotki o problemach i sprzeczkach pomiędzy nim a Palekarem.
SRK wyjaśnia: „Nie, to pomyłka. Tak, mieliśmy kilka nieporozumień, ale nic poważnego, angażuję się we wszystkie moje filmy, a tutaj byłem także producentem, więc przedstawiałem propozycje. Jednak on jako reżyser uważał, że nie pasują do filmu. Więc czasami mogłem się dąsać w kącie, kiedy moje pomysły były odrzucane” – śmieje się. „Stało się to potem przedmiotem żartów z ekipą. Ale zrobiłem swoje jako aktor, a Amol zrobił swoje jako reżyser”.
„Nie było problemów” – uśmiecha się i dodaje: „Pomimo doświadczenia z „Paheli” wciąż będę bezczelnie robił mój rodzaj kina. Zrobiłem „Paheli” dla kaprysu, ponieważ chciałem zobaczyć, czy potrafię wyprodukować coś zupełnie innego”.
„Paheli” nie był pierwszy. Wcześniej miał zachciankę związaną z „Asoką”, a potem ze „Swades”. Przyznaje: „Ludziom się zdaje, że „Asoka” wyprzedził swoje czasy. Może tak było. Każdy film, który kręcę, próbuję robić lepiej i wciąż dostarczać rozrywki. Przez wszystkie te lata próbowałem wcielić formułę udanego kręcenia filmów – by zrobić rozrywkowy film dowolnego gatunku z dowolnym aktorem. Jeśli będzie on fajny i rozrywkowy, ludziom się spodoba, nawet jeśli widzieli ten sam rodzaj filmu lub podobną historię dwa lata temu czy dziesięć lat temu. „Swades” dotyczył pewnych realiów i nie mógł być tak lekki, jak moje inne obrazy. Ale czasem trzeba zrobić taki, który nie jest na wskroś rozrywkowy – chodzi o szlachetną intencję, przeświadczenie reżysera i opowiedzenie konkretnej historii. Kino jest oczywiście bardzo ważnym medium, w którym można przedstawiać społeczne przesłania. W ogóle lubię wszystkie rodzaje kina. Lubię opowiadać historie. Robię swoje i pozwalam im przemawiać przeze mnie. Reszta należy do publiczności w każdym razie, więc czym się przejmować?”.

Ale denerwował się, kiedy robił piosenkę w „Kaal”, filmie produkowanym przez niego i Karana Johara. Nagrał występ specjalny w „Kaal”, jako że chce być częścią wszystkich swoich produkcji. Ujawnia: „Właściwie byłem zakłopotany, wykonując takie ruchy miednicą w tej piosence. Lubię nagrywać delikatniejsze, romantyczne piosenki. Taka prowokacyjna seksualność mnie zawstydza. Nagrałem tę piosenkę, ponieważ Karan mnie o to poprosił, ale wizerunek ogiera, jaki w niej prezentuję, nie ma nic wspólnego ze mną!”.
Może przekonywać, że nie jest ogierem, ale ostatnio zadziwił fanów, prowadząc rozdanie nagród IIFA z dużo dłuższymi niż kiedykolwiek włosami. Wyjaśnia: „Powód jest prosty. Nie zapuszczałem włosów do filmu ani nie eksperymentowałem z długimi, to tylko dlatego, że moja stylistka włosów, Dilshad, była na urlopie macierzyńskim, więc byłem zmuszony zapuszczać włosy. To było dziwne i czasem też zabawne. Chciałem poczekać na Dilshad zamiast iść do kogoś innego, więc pozwoliłem włosom rosnąć”.

Ostatnio w branży sporo było napięcia z powodu rządowego zakazu palenia na ekranie. Tutaj kolejna niespodzianka: Shah Rukh, który pali papierosa na minutę, mówi, że nie oponuje przeciwko zakazowi, ponieważ „jeśli rząd uważa, że palenie na ekranie jest nielegalne, pogodzimy się z tym. Chociaż oczywiście nie będziemy mogli nakręcić filmu o, powiedzmy, Winstonie Churchillu”. Dostrzegalne jest jego głębokie rozgoryczenie, kiedy dodaje: „Poważnie mówiąc, myślę, że jeśli rząd chce, by ludzie przestali palić, powinien wstrzymać produkcję papierosów i gutki*. To byłoby bardziej pomocne niż zakazywanie aktorom grania ról, które wymagają palenia. Zdaję sobie sprawę, że kino wpływa na ludzi, ale nie wierzę, że aż do tego stopnia” – konkluduje.

Przed IIFA Shah Rukh pojawił się w kontrowersyjnym show, „Sensation 2005”, które okazało się porażką. Publiczność była zdenerwowana, a organizatorzy wściekli, ale on odmawia wzięcia za to odpowiedzialności. Oświadcza: „Nie powinienem być częścią tego show. Byłem na wakacjach za granicą i tylko wszedłem na scenę porozmawiać z publicznością. To była całkowicie wina organizatorów, byli nieuczciwi, bo promowali show moim nazwiskiem. Powiedziałem im, żeby odwołali imprezę i byłem nawet gotów zrekompensować im to finansowo, ale mnie nie posłuchali. Oczywiście ludzie będą czuli się oszukani, skoro przyszli na show, mając nadzieję, że zobaczą występy gwiazd”. Dodaje, nieco w samoobronie: „Moje wcześniejsze występy „Temptation” były dobrze zorganizowane, więc naprawdę robiły wrażenie”.

Z zapchanym terminarzem reklam, występów scenicznych, przecinania wstążek i innych imprez, kiedy SRK znajduje czas na kręcenie filmów?
Odpowiada, że jakoś sobie radzi i dodaje, że w kolejce ma filmy z przyjaciółmi, Karanem i Farah, a potem jeszcze inne. „Film Farah to słodka komedia romantyczna z mnóstwem tańców, pt. „Happy New Year”. Zdjęcia powinny się zacząć wkrótce. Film Karana zacznie się za miesiąc mniej więcej, ale nie znam fabuły, więc nie mogę ci nic o nim powiedzieć. Wierzę w Karana i wiem, że zrobi dobry film, tak jak to było wcześniej. Mówiłem mu, żeby zrobić odmienne kino, ale podejrzewam, że znowu mnie nie posłuchał” – żartuje; i dodaje, że Karan i Farah są wspaniałymi przyjaciółmi.
„Zależą ode mnie tak, jak ja od nich. To zabawne, ale oni traktują mnie trochę jak ojca. Zgaduję, że nie chodzi o mój wiek, ale o sposób, w jaki kieruję interesami i postępuję z ludźmi. Jest dla mnie jasne, czego chcę, a czego nie, a to sprawia, że ludzie polegają na moim osądzie. Chciałbym także myśleć, że mam dostateczną wiedzę na temat tego, co się sprawdza, a co nie. Popełniłem błędy tylko kilka razy”.

SRK robi także „Dona” reżyserowanego przez Farhana Akhtara, remake hitu z Amitabhem Bachchanem. Czy jest przygotowany na porównania z panem Bachchanem? Mówi: „Don jest ekscytującą historią, a za film zabiera się filmowiec młodej generacji, co sprawia, że emocje są jeszcze większe. Oglądałem „Dona” niezliczoną ilość razy i zamierzam się dobrze bawić przy jego kręceniu. Podobały mi się „Dil Chahta Hai” i Lakshya” Farhana, postrzegam go jako uzdolnionego, kompetentnego twórcę nowego pokolenia. Jeśli chodzi o porównania ze starszym filmem, zrobiłem też „Devdasa”, ale nie sądzę, że w porządku jest porównywać oryginał i remake. Nie sądzę, że w którymkolwiek z tych filmów mogę być tak dobry, jak Dilip Kumar i Amitabh Bachchan”.

Co nietypowe, kupił ostatnio dom w Dubaju, w słynnym stylowym, pustynnym mieście. „Tak, kupiłem miejsce, ale to nie było planowane. Pojechałem do Dubaju na występ i miałem trochę wolnego czasu. Więc wybrałem się zobaczyć Palm Resorts i zakochałem się w tym miejscu. Prawdopodobnie Palm Resorts widać z Księżyca!” – uśmiecha się. „To bardzo odosobnione i miłe miejsce, mogę spędzać czas z moimi dziećmi bez mnóstwa ochrony, coś takiego nie jest możliwe w Indiach. Chcę mieć możliwość robienia wszystkiego, co nam przyjdzie do głowy, z Aryanem i Suhaną. Oczywiście to bardzo kosztowne miejsce zamieszkania, ale też bardzo cool!”.

Shah Rukh Khan z pewnością żyje stylowo i umie się też cieszyć. Więc kiedy jego syn chciał się uczyć grać na gitarze, on też wziął lekcje, by zmotywować Aryana. Przyznaje: „Taaa, mój syn się uczy grać na gitarze, a kiedy nie mam wiele do roboty, dołączam do niego. Lubię robić mnóstwo rzeczy z moim synem. Gram z nim w piłkę i czytam jego książki. Wstaję wcześnie, by się z nim uczyć. Nawet mnie kiedyś zapytał, dlaczego czytam jego książkę. Bardzo mnie lubi i jeśli widzi, że coś robię, zaczyna się tym interesować i robi to samo. Także mój tata robił rzeczy, które mnie interesowały, kiedy byłem dzieckiem, a to sprawiało, że też je chciałem robić”.
Pracuje także nad swoją autobiografią, która jest już prawie na ukończeniu. „Wydawcy czekali tyle czasu, a teraz nawet nie zadzwonią zapytać, czy jest gotowa” – żartuje.
Do niedokończonej autobiografii powinien zostać dopisany nowy rozdział – o wielokondygnacyjnym budynku na tyłach domu, w którym Shah Rukh w wyjątkowy sposób dobrał sobie sąsiadów – właściwie zaoferował przestrzenne, luksusowe mieszkania najbliższym przyjaciołom, Karanowi i Farah.
Okazało się, że wielka pasztuńska serdeczność znowu nie ma dna.

* Preparat do żucia, sporządzony m.in. z mielonych orzechów betelu, tytoniu, limonki i przypraw, łagodny środek pobudzający.
 


Tłumaczenie: Gosia JG

© Tekst chroniony prawem autorskim.
    Wykorzystanie i publikacja w całości lub we fragmentach jedynie za zgodą serwisu.
    Więcej informacji w dziale "strona"