Kobiety są lepszymi pracownikami niż mężczyźni
Wywiad dla OK! Magazine, styczeń 2008
Tytuł oryginalny: Women are better
workers than men
Autor: Geetanjali Sriram
Kiedy siedzi się w jego ekskluzywnym
biurze, znajdującym się tuż za zwróconą w stronę morza
posiadłością, która stała się punktem orientacyjnym w
Mumbaju, łatwo jest poczuć ogrom marki „Shah Rukh Khan”.
Dom, samochody w garażu, sumy na liście przebojów filmowych,
niewyobrażalnie hojne prezenty, jakimi – jak wieść niesie –
obdarowuje przyjaciół – otoczenie sprawia, że wierzy się w
każdą legendę związaną z przydomkiem „Król Khan”.
Tak więc – siedzi się tam, oczekując niezbyt realnej
supergwiazdy, która ma udzielić wywiadu. A kiedy otwierają
się drzwi, wchodzi sam SRK, wita każdego uprzejmym „cześć” i
siada, jednak najpierw wskazuje naszemu fotografowi, żeby
ten zajął miejsce. Tłumi pociągnięcia nosem z uśmiechem,
który rozluźniłby każdego (dołeczki i cała reszta), i od
razu przystępuje do rzeczy.
Dziś Shah Rukh angażuje się w pewną sprawę. Używa swojego
statusu supergwiazdy, by promować kalendarz charytatywny
wydany przez Boudoir London i British Deputy High Commission,
który ma się przyczynić do wzrostu świadomości na temat raka
piersi. Sam utracił ojca, który zmarł na raka, i tym
bardziej sprawa jest bliska jego sercu.
Rozmawiamy na każdy temat, począwszy od Bożego Narodzenia w
Londynie, a skończywszy na tym, dlaczego nie dostaje żadnych
prezentów urodzinowych – i wracamy oczarowani. Całkowicie.
Przeczytajcie – charakterystyczne dla SRK dowcipne uwagi i
dużo więcej w ekskluzywnym materiale OK!
Jak to się stało, że
wziąłeś udział w kampanii związanej z rakiem piersi?
Kalendarz zawiera zdjęcia ludzi z branży filmowej. Myślę, że
każdy z nas, kiedy ktoś zwróci się do niego z takim
pomysłem, będzie chciał w tym wziąć udział – niezależnie od
tego, czy wiąże go z tym osobiste doświadczenie, czy po
prostu dlatego, że jest mocno przekonany, że warto. Jesteśmy
częścią komercyjnego świata, potrafimy mówić o produktach i
prezentować je w atrakcyjny sposób widzowi. Jeśli masz znane
twarze i ludzi, którzy mogą na ten temat się wypowiedzieć, i
to może przyczynić się do nowego spojrzenia na sprawę, to
dlaczego nie?
Skoro stowarzyszenia zajmujące się AIDS i rakiem – jak przy
okazji tej współpracy pomiędzy Boudoir London i British
Deputy High Commission - promują kalendarz, który ma
sprawić, że ludzie będą bardziej świadomi w kwestii raka
piersi... Słyszałem, chociaż może się mylę, że jeśli rak
piersi zostanie wykryty we wczesnych stadiach, to nawet
jeśli nie można całkowicie się go pozbyć, można go leczyć i
wieść potem normalne życie. Jeśli się nie mylę, Kylie
Minogue wróciła do zdrowia, a także kilka osób, które znam,
ale nie chcę podawać żadnych nazwisk. Gdyby to była tylko
kwestia czasu, że raka można wyleczyć, daj Boże,
gdziekolwiek zaatakuje... Częściowo tę chorobę można
kontrolować zwyczajnie poprzez bycie świadomym. Utraciłem
rodzica z powodu raka i uważam, że to wstrętna choroba.
Słyszałem o terapii genowej, nad którą pracuje się w
Ameryce, i wielu innych rzeczach, i mam nadzieję, że jedna z
nich zadziała. Ale myślę, że do tego czasu trzeba stosować
pewne środki ostrożności, jak regularne badanie piersi; to
dla kobiety, która idzie w jakiejś sprawie do lekarza czy
swego ginekologa, dobra rzecz.
Wiedziałeś, że mężczyźni
również mogą zachorować na raka piersi?
Nie, nie wiedziałem. Jednak z racji tego, jaka to choroba...
Czytałem o tym, kiedy moi rodzice chorowali i jestem
świadomy. To niekontrolowany wzrost komórek, które mogą
zaatakować jakąkolwiek część ciała lub osiedlić się w
dowolnym organie. Nie chcę umniejszać znaczenia tego
kalendarza, ale sądzę, że rak jest chorobą, której ludzie
powinni być świadomi, więc muszą regularnie się badać. Kiedy
u mojego ojca zdiagnozowano raka, powiedziano, że to drugie
stadium, ale tak naprawdę było trzecie. Więc diagnoza jest
ważna. Nawet jeśli jest nieuleczalny, byłoby dobrze, jeśli
mówi się do ludzi, których rodziny cierpią... nawet sobie
nie zdajesz sprawy ze znaczenia tych trzech czy sześciu
dodatkowych miesięcy. Konkretna informacja przekazana
rodzinie osoby chorej na raka to może być dosyć, by dać jej
trochę więcej czasu, myślę więc, że to krok naprzód.
Na inny temat. Ostatnio
zostałeś uznany za najseksowniejszego Azjatę – zareagujesz
jakoś na tę czy inną etykietkę?
(Uśmiecha się z zakłopotaniem). Naprawdę nie wiem, jak na to
zareagować. Nigdy tak naprawdę nie postrzegałem siebie jako
seksownego. Myślę, że powiedziałem o tym dość. W zasadzie
nie zdaję sobie z tego sprawy. Widzisz, jestem facetem i
wiem, że powinienem się podobać dziewczynom, ale nie jestem
za bardzo zorientowany, jaką część mojej seksualności się
dostrzega. I nigdy nie próbowałem jej nikomu wmawiać. Jednak
myślę, że z racji tego, iż jestem aktorem od siedemnastu
lat, tak bezczelnie długo... Kiedy zaczynałem, reżyserzy i
producenci, z którymi pracowałem, mówili zazwyczaj: „To
dobrze, że mamy brzydkiego bohatera”. Mówiono mi też inne
rzeczy, np. „Masz okropne włosy”, „Źle mówisz”, „Masz zbyt
ciemną skórę”. Ostatnio spotkałem pewną Angielkę i ona mi
powiedziała: „Jedną z pierwszych rzeczy, jakie zauważyłam u
ciebie na zdjęciu, jest to, że masz piękną karnację”.
Przypuszczam, iż to kwestia tego, że jestem tu tak
bezczelnie długo. Teraz już mnie to nie zawstydza. Jestem w
tej branży od dawna; gdyby to zdarzyło się dziesięć lat
temu, mógłbym się czuć zakłopotany. Jeśli ludzie uważają, że
jestem w tej chwili najseksowniejszym Azjatą, to dobrze. To
sprawia, że chcę być najseksowniejszym mężczyzną świata.
Twoje dzieci muszą mieć
jakieś pojęcie, że ich ojciec jest supergwiazdą. Od kiedy
zaczęły to sobie uświadamiać? Czy było jakieś wydarzenie,
które sprawiło, że to zauważyły?
Mam, na szczęście, nie inteligencję, ale świadomość...
Wyjaśnienie zajmuje trochę, więc szukam odpowiednich słów,
by im powiedzieć, że ich ojciec nie jest wielki. Ich ojciec
pracuje dla osoby, mitu, etykietki, ma taką pracę, zawód,
który dał mu w tej chwili taki status, że jest uważany za
kogoś wielkiego. W domu jestem po prostu tatą. To oczywiste,
że nigdy nie mówię moim dzieciom, że jestem najlepszym
tancerzem, najseksowniejszym mężczyzną Azji czy
fantastycznym aktorem. Nie uwierzyłyby w to, po co mam im to
wmawiać. Mówię im, że ich ojciec pracuje bardzo ciężko i
bardzo uczciwie. I to udało mi się dzięki szczerości i
ciężkiej pracy. W istocie wiele razy, kiedy się staram i mi
się nie udaje, zwracają się do mnie z pytaniem: „Tatusiu,
czy nie pracowałeś dość ciężko? „Albo byłeś nieuczciwy w
jakiejś kwestii?”. A ja mówię, jaką to mogło mieć przyczynę.
Może nie byłem dość szczery w jakimś aspekcie albo ktoś nie
był uczciwy wobec mnie. One nie wiedzą, jaki jestem wielki.
Natomiast wiem, że mają ogromną wiarę... Niedawno dostałem
nagrodę od CNN IBN i byłem mocno zaskoczony tym, jakie to
było uroczyste, tym, jacy ludzie tam byli – od pana Kamala
Natha (indyjski polityk, członek Kongresu, obecnie minister
transportu drogowego – przypis tłumacza) po Mukesha
Ambaniego i wszystkich największych przemysłowców w kraju.
Ja nawet nie wiem, ile zer ma miliard. Powiedziałem mojemu
synowi, że ponieważ wręczyli mi nagrodę pod koniec, to może
była ważniejsza. A mój syn powiedział: „Więc ci dwaj
pozostali byli lepsi niż ty? Dlaczego nie jesteś tak dobry,
jak oni?”. One takie właśnie są. Ja nie mam pojęcia, jaki
jestem wielki, więc skąd one miałyby wiedzieć?
Które z was jest surowszym
rodzicem, Gauri czy ty?
Myślę, że Gauri jest nieco surowsza wobec nich. U mnie to
nie działa ani na chwilę. Jestem pobłażliwy wobec
wszystkich. Nie tracę panowania nad sobą, nie wpadam w
gniew. Nigdy nikogo nie kwestionuję. Uważam, że każdemu
trzeba dawać tak wiele, aż będzie od tego chory i nie
nadużyje tego.
Planujesz nadal mieć
six-pack czy to wymaga zbyt wielkiego nakładu sił?
Byłem chory, więc przez jakiś czas nie ćwiczyłem. Zarysy są,
ale wyraziste granice każdego mięśnia znikają. Był planowany
na trzy miesiące, na określony czas. Chciałem zacząć
ćwiczyć. Jeszcze ważniejsza od ćwiczeń jest dieta. Byłem
chory, więc jadłem mnóstwo khichdi (indyjskie danie z ryżu i
soczewicy oraz przypraw – przypis tłumacza) i takich rzeczy.
Czy zamierzasz występować
bez koszuli w innych filmach?
(Śmiech). Zagrałem wiele scen bez koszuli w wielu filmach.
To nie był pierwszy raz. Jeśli film tego wymaga... Nie
sądzę, by moim filmowym znakiem szczególnym było zdejmowanie
koszuli. Farah dobrze się bawiła, tak samo reszta ekipy.
Byli zachwyceni tym, jak wyglądam. W rzeczy samej uważałem
za oczywiste, że po kręceniu filmu nie będę się obnosił [z
kaloryferem]. Uważam, że jest fajniej, może seksowniej, że
się go ma. Ale nie trzeba go pokazywać. Kręciłem reklamę i
chciano, bym nagrał ją bez koszuli. Powiedziałem:
„Sprzedajemy Dish TV, dlaczego mam zdjąć koszulę?”.
Powiedziano mi, że różne stroje są na różne pory roku, a ja
zapytałem, na jaką porę roku ma być nagość. Zrobiłem to w
mnóstwie filmów – „Duplicate”, Kabhi Alvida Naa Kehna”, w
wielu innych... Gdybym został zapytany o to teraz,
poprosiłbym o trochę czasu i doszedł do formy.
Który spośród gwiazdorów
jest obecnie według ciebie w najlepszej formie?
Myślę, że Akshay Kumar jest bardzo wysportowany. Ale...
wiem, że wszyscy mamy ogromne urazy. Więc jeśli nie liczyć
kontuzji, myślę, że Akshay jest sprawny, ja jestem, Sunny
Deol jest bardzo wysportowany. Ja mam uraz kręgosłupa, wiem
o kilku problemach Akshaya, Salman ma kilka, Hrithik też.
Dziś nie jestem na tyle sprawny, by przebiec dziesięć
kilometrów, co mogłem zrobić dziesięć lat temu – z powodu
urazu. Ale uważam, że młodzi ludzie powinni być trochę
bardziej sprawni, zanim połamią kości, robiąc to, co my
robimy od lat (śmiech).
Kiedy zapuka Hollywood, co
chciałbyś zrobić?
Jeśli Hollywood zapuka, by podpisać kontrakt z aktorem, to
jedynym powodem będzie chęć zaistnienia na indyjskim rynku.
Ale myślę, że już zastukano do drzwi reżyserów i
producentów, jak Sanjay Leela Bhansali czy Nikhil Advani. Ja
nigdy nie usłyszałem pukania, nie wspominając o jakimś
szmerze, nie było też żadnych sygnałów dymnych z Hollywood.
Moim zamiarem byłoby zrobić film z większym budżetem, który
pod względem technicznym byłby traktowany jak międzynarodowy
i być może mógłby być rozpowszechniany w ten sposób.
Partnerstwo, jeśli zrobimy taki film, powinno opierać się na
tym, jak wielki rynek oni mogą stworzyć dla nas, skoro my
dajemy im wejście na rynek indyjski. Myślę, że
współpracowałbym raczej jako producent, nie jestem
szczególnie zainteresowany, by grać w takim filmie.
Jakie jest twoje ulubione
miejsce do spędzania wakacji?
Lubię Londyn.
Najlepszy prezent
bożonarodzeniowy, jaki kiedykolwiek otrzymałeś?
Nikt mi już nie robi prezentów. Dają je moim dzieciom... Od
dawna nie dostałem prezentu.
Może naprawdę trudno cię
zadowolić?
Nie, uwielbiam prezenty. Gra video mi wystarczy! Nawet na
urodziny. Nie uważam, że powinienem dostać coś wyjątkowego.
Boże Narodzenie w Indiach nie jest, niestety, zbyt wielkim
świętem. Może powinienem pojechać do Londynu na Gwiazdkę,
może bym coś dostał.
Absolutnie najgorsze
pytanie, które zadano ci w wywiadzie?
„Czy jest ci smutno, kiedy twój film okazuje się klapą?” –
uważam je za dziwaczne. Piszę książkę, w której zrobię listę
piętnastu najgłupszych pytań, jakie kiedykolwiek mi zadano.
Na razie mam siedem. Czasem ludzie pytają o dziwne rzeczy:
„Dostałeś tę nagrodę, co czujesz?”. Zgaduję, że chcą
zapytać, jak się czuję z tą nagrodą w ręce. To trochę
niepotrzebne...
Czy wciąż zaskakujące jest
dla ciebie to, jak wszyscy interesują się twoim życiem?
Nie jestem zaskoczony, jestem w szoku. Jestem dość
nietowarzyski. Dziś wiem, że muszę iść w cztery miejsca
tylko dlatego, by osoba, która mnie zaprosiła, dobrze się
poczuła. Korzyści, jakie wnoszę w życie ludzi, szokują mnie
bardziej niż zaciekawienie, jakie ludzie okazują mojemu
życiu. Mojego życia nikt nie zna; po prostu kręcę film. Tym,
co ludzie uważają za moje życie, jest to, co widzą w filmach
i czytają w moich wywiadach. To, co robię w domu, tak
naprawdę jest z boku, bo jestem bardzo otwarty wobec mediów.
Wiele rzeczy na mój temat nigdy nie zostało powiedzianych.
By znaleźć się na stronie tytułowej, muszę jedynie zapuścić
włosy albo obciąć się na krótko,. To dość szokujące, a
jednocześnie powoduje, że jestem pokorny.
Czy mógłbyś nam przedstawić
listę dziesięciu rzeczy, które chciałbyś widzieć
zrealizowane w nadchodzącym roku? Nie możesz powiedzieć o
pokoju na świecie!
Dziesięć spraw to zbyt wiele. Jeśli chodzi o kwestie
osobiste, chciałbym, by życie upływało mi tak, jak
dotychczas. Jeśli chodzi o sprawy długofalowe, pragnąłbym
dobrej edukacji dla dzieci w ogólności. Kiedy to mówię,
jestem przekonany, że to z powodu moich dzieci. Jestem
trochę egoistyczny, jeśli o to chodzi. Chciałbym, żeby było
o wiele więcej wiaduktów, jeśli mogłyby być zrobione w
krótkim czasie (śmiech)! Spędzam trzy – cztery godziny
dziennie, podróżując; wczoraj pojechałem na zdjęcia, które
trwały dwie godziny, a jechałem tam ze trzy czy cztery
godziny. Powiedziałbym po prostu: infrastruktura. W takim
wypadku pozostałe dziewięć rzeczy to byłyby drogi, mosty i
to wszystko. Chciałbym, żeby w Mumbaju były zimy, powinny
być dość „zimowe”. Tęsknię za tym czasami. Mam też jeszcze
inny nietypowy pomysł. Chciałbym dostępnych powszechnie
toalet publicznych dla kobiet, chociażby po to, by mogły
umyć ręce. I życzyłbym sobie o wiele więcej uznania dla
tego, że kobiety są lepszymi pracownikami! Wierzę, że
kobiety nie biorą łapówek, mam nadzieję, że nie tworzą
kontrowersyjnych sytuacji. Naprawdę jestem o tym przekonany,
myślę, że to dobre. Jeśli w wielu miejscach pracuje wiele
kobiet, to ułatwia sprawy. Wydaje mi się, że są bardziej
szczere niż mężczyźni. Na tej podstawie uważam je za
bardziej uczciwe w pracy. Mogą być słabsze fizycznie, mogą
być też szybsze dzięki zwinniejszym palcom, ale są trochę
bardziej uczciwe od mężczyzn.
Tłumaczenie: Gosia JG
© Tekst chroniony prawem autorskim.
Wykorzystanie i publikacja w całości lub we fragmentach jedynie za zgodą serwisu.
Więcej informacji w dziale "strona"